Mitsubishi ASX 1.6 2WD Blue Sky

Czy Mitsubishi ASX po liftingu jest godnym reprezentantem marki w segmencie SUV? Sprawdzamy to na przykładzie modelu z benzynowym silnikiem 1.6 w wersji wyposażenia Blue Sky!

Wygląd zewnętrzny

Mitsubishi podczas projektowania modelu ASX zdecydowanie wzorowało się na jego większym bracie, modelu Outlander. Wersja poliftingowa różni się od wcześniejszej większym grillem i zmienionym kształtem zderzaków. Zmiany na pierwszy rzut oka nie są zbyt widoczne, ponieważ nawet wersja sprzed liftingu z zewnątrz nadal wygląda świeżo. W nasze ręce trafił biały egzemplarz i trzeba przyznać, że w tym kolorze samochód prezentuje się nowocześnie, a zarazem elegancko. Dzięki dużej atrapie grilla i agresywnie poprowadzonej linii świateł, a także dynamicznej sylwetce samochód wygląda masywnie, a zarazem ma w sobie nutkę sportowego zacięcia. Z tyłu sytuacja nie wygląda już tak kolorowo, małemu crossoverowi brakuje nieco świeżości i dynamiki reszty nadwozia.

Wnętrze oraz pozycja za kierownicą

Dzięki płycie podłogowej z Outlandera model ASX we wnętrzu zachęca sporą ilością miejsca zarówno dla pasażerów jak i w bagażniku. Za kierownicą siedzi się wysoko i nawet ustawienie fotela najniżej jak się da tego nie zmienia. Taki jest urok samochodów tego segmentu, lecz nie da się ukryć, że ma to swoje plusy. Wysoka pozycja zwiększa poczucie bezpieczeństwa na drodze. Sama kierownica wykonana jest z miłego w dotyku materiału i bardzo dobrze leży w dłoni. Wnętrze testowanego egzemplarza było utrzymane w ciemnych stonowanych kolorach, a do intuicyjności jego obsługi nie mam żadnych zastrzeżeń. Bardzo miłym elementem wyposażenia jest panoramiczny dach zasłaniany elektrycznie. Po jego odsłonieniu wnętrze samochodu było dużo lepiej oświetlone dzięki czemu w środku robiło się przyjemniej. Na temat jakości i spasowania wnętrza nie mogę powiedzieć złego słowa, aczkolwiek samo spasowanie plastików zostało poprawione przy okazji liftingu. Podczas testu zauważyłem jednak kilka mankamentów we wnętrzu. Jednym z nich jest podłokietnik, który bardzo łatwo przesuwa się do przodu i do tyłu, przez co dość często trzeba go poprawiać. Drugim problemem, a właściwie minimalną niedogodnością jest umiejscowienie przycisku do obsługi komputera pokładowego. Jak w każdym modelu Mitsubishi znajduje się on nie przy kierownicy, a pod zegarami po lewej stronie od kolumny kierowniczej. Jest to tylko kwestia przyzwyczajenia, bo po jednym dniu jazdy już wiedziałem gdzie go szukać, jednak przy pierwszym kontakcie z samochodem było to drobnym problemem.

Silnik i skrzynia biegów

Zobacz również: Ford Focus ST 2.0 TDCI - test

Testowany samochód napędzała jednostka 1.6 MIVEC o mocy 117KM i momencie obrotowym 154Nm. Jest to motor typowo japońskiej specyfikacji, o czym może świadczyć fakt, że moc maksymalna osiągana jest dopiero przy 6000 obrotów na minutę. Nie jest to demon prędkości, natomiast nie można też zarzucić mu braku dynamiki. Do typowej jazdy miejskiej wystarcza bez najmniejszych problemów. W trasie zaczyna doskwierać brak szóstego biegu, ponieważ przy wyższych prędkościach obrotowych silnik wydaje z siebie niezbyt przyjemny dźwięk, a przy 140km/h mamy już około 4000 obrotów. Sama skrzynia biegów działa lekko i precyzyjnie.

Jak na samochód tych rozmiarów spalanie jest przyzwoite, podczas jazdy w trasie udało mi się zejść do 6,3 litra na 100km. W mieście wartość ta rośnie do około 8–8,5 litrów co nie jest złym wynikiem jak na wysokoobrotową wolnossącą benzynę.

Zawieszenie i układ kierowniczy

Zawieszenie w modelu ASX jest dobrze zestrojone i dobrze wybierało wszelkie nierówności. Mimo swojej miękkości i wysoko położonego środka ciężkości samochód prowadzi się pewnie i nie ma większych problemów z przechyłami podczas pokonywania zakrętów. Podczas jazdy w zakrętach nie zauważyłem także żadnych problemów z utrzymaniem toru jazdy. Jest to na pewno zasługa układu kierowniczego, który jest bardzo bezpośredni, a przy wyższych prędkościach sprawiał wrażenie jeszcze sztywniejszego przez co dawał uczucie pewności i prowokował do nieco dynamiczniejszej jazdy. Nie ma się co spodziewać prowadzenia i właściwości jezdnych samochodów sportowych, jednak jak na tę klasę samochodu jest dobrze.

Cena i ogólna opinia

Testowany egzemplarz kosztował około 80 tysięcy złotych. Była to wersja Blue Sky na rok modelowy 2015. Moim zdaniem jest to dobrze skalkulowana cena w stosunku do tego co samochód oferuje i jeżeli poszukujecie samochodu do miasta, którym od czasu do czasu planujecie wyjechać gdzieś dalej Mitsubishi ASX jest samochodem wartym rozważenia. Jeśli jednak macie trochę więcej wolnych środków, warto zainteresować się wersją z silnikiem wysokoprężnym.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Blogi:

Mazda MX-5 - król powrócił Citroën C4 Cactus - awangarda dla każdego Gran Turismo Polonia / Expo 2015 - relacja Formuła E - fotorelacja z dwóch rund Visa London ePrix [galeria zdjęć] Mitsubishi Space Star - test [wideo] Podsumowanie pierwszego sezonu Formuły E Visa London ePrix – relacja z dwóch niesamowitych finałowych rund FIA Formula E Championship Volkswagen Amarok 2.0 BiTDI Highline Pierwszy sezon Formuły E dobiega końca – sytuacja przed Visa London ePrix Jakimi zasadami rządzi się Formuła E? Poznaj historię i początki Formuły E Nie mogę się doczekać autonomicznych samochodów Kia Venga 1.4 DOHC L - test [wideo] Lancia Ypsilon III 1.2 8V 60 KM - inna niż myślisz Mercedes 450 SL (R107) - błotniki, pokrywa dachu i elementy różne BMW Serii 4 Gran Coupé - skok na kasę Kubańska przygoda, czyli BMW 5 GT Maciek testuje - BMW 118d M-Sport Niemcy vs Polska – dwa motoryzacyjne światy Fiat Aegea - krok w drodze po sukces Maciek Testuje - Škoda Yeti 2.0 TDI Monte Carlo Fiat ma ogromny problem, ale widać światełko w tunelu Škoda Superb - nowa limuzyna dla ludu! Honda Civic Type R - dzika bestia dostała turbo!

Popularne w tym tygodniu:

Transport zrównoważony Targi Moto-Tor 2017 Audi S3 Sportback (8V FL) 310 KM – test [wideo] Infiniti Q70 3.5 Hybrid Premium Tech – test [wideo]